Sopot pokaże, jak robić gaz z morskich glonów

Budowa biogazowni to ostatnio modny temat i propozycja głównie dla gmin wiejskich. Spotyka się z sympatią również w miastach – dowodem może być uzdrowisko Sopot. To miasto, wspólnie z polskimi i szwedzkimi naukowcami, innymi miastami oraz uniwersytetami realizuje projekt badawczy, po którego urzeczywistnieniu być może w mieście lub jego pobliżu powstanie właśnie biogazownia. Unikatem w tym przedsięwzięciu są… morskie glony. To właśnie one mają posłużyć do produkcji gazu.

Jeżeli to przedsięwzięcie przyniesie oczekiwane efekty, to dokuczające plażowiczom zwały morskich glonów gnijących na plaży być może zaczną znikać z brzegów Bałtyku.

O rozpoczęciu badań nad takim zagospodarowaniem zielonej biomasy wyrzucanej przez fale na brzeg poinformował Paweł Orłowski, wiceprezydent Sopotu, podczas spotkania zorganizowanego przez Polsko-Szwedzką Izbę Gospodarczą. Wspólnie bowiem ze szwedzkim Trelleborgiem i z uniwersytetem w Kalmarze (Szwecja) sopocianie pragną urzeczywistnić ten niezwykły plan.

Po polskiej stronie w przedsięwzięciu uczestniczą również Instytut Oceanologii Polskiej Akademii Nauk w Sopocie, Komunalny Związek Gmin “Dolina Redy i Chylonki”, Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Gdańsku, Urząd Marszałkowski i ośrodek POMCERT.

Warto wiedzieć, że prace nad wykorzystywaniem morskich glonów gromadzących się na sopockiej plaży zaczęto w Instytucie Oceanologii Polskiej Akademii Nauk w Sopocie (IO PAN) już 6 lat temu, a jego inicjatorką była prof. dr hab. Grażyna Kowalewska, kierownik Pracowni Chemicznych Zanieczyszczeń Morza w IO PAN. W tym samym mniej więcej czasie na ten sam pomysł wpadli Szwedzi. Kontakty między polskimi i skandynawskimi naukowcami zaowocowały wspólnymi pracami nad międzynarodowym projektem pt. “Wetlands, algae and biogas – a southern Baltic Sea eutrophication counteract projekt”, czyli: Mokradła (nieużytki), glony i biogaz – projekt przeciwdziałania eutrofizacji (użyźniania) południowego Bałtyku. Koszt urzeczywistnienia tego zamierzenia szacowany jest na ponad 1,58 mln euro. Dofinansowanie ma wynieść blisko 1,25 mln euro.

- Głównym celem naszego projektu jest znalezienie sposobów zmniejszania eutrofizacji wód morskich – mówi prof. Grażyna Kowalewska, koordynator projektu. – Poszukujemy takich metod radzenia sobie z tym problemem, by można było je stosować nie tylko w Polsce, ale i w innych rejonach Bałtyku. Nadmierne użyźnienie wód morskich występuje również gdzie indziej w Europie, np. w Hiszpanii, a także na świecie w morskich strefach przybrzeżnych i morzach zamkniętych.

Przewidziany jest transfer wiedzy i sopockich doświadczeń do innych regionów Europy, przede wszystkim do krajów nadbałtyckich.

Rocznie na plażach Perły Bałtyku można zebrać podczas lata nawet ponad 1500 ton glonów. Do tej pory po prostu je wyrzucano na składowisko odpadów. Ponoszono koszty. Teraz, w razie pomyślnego zrealizowania projektu, może być z tej morskiej biomasy pożytek.

Kazimierz Netka, Polska Dziennik Bałtycki