Hipoteki: panika niewskazana

4,86 z? musia?oby kosztowa? euro, a 4,05 z? frank szwajcarski, aby raty zaci?gni?tego miesi?c temu kredytu w tych walutach i w z?otym zr?wna?y si?. Kto p?aci rat? na pocz?tku miesi?ca, mia? w ubieg?ym tygodniu twardy orzech do zgryzienia. W ci?gu tygodnia euro zdro?a?o o prawie 8,5 proc., a frank o nawet 10,6 procent. Na szcz??cie sytuacja szybko si? odwr?ci?a i ju? dzi? notowania obu walut spad?y. W takie dni wiele os?b posiadaj?cych kredyt walutowy zastanawia si?, czy nie przewalutowa? kredytu, by mie? ?wi?ty spok?j. Ale z finansowego punktu widzenia nie jest to najlepsze rozwi?zanie, bo przewalutowania powinno si? dokonywa? przy jak najni?szym kursie, by zafiksowa? sobie niskie zad?u?enie.

Decyduj?c si? na przewalutowanie kredytu hipotecznego trzeba liczy? si? ze znacznym wzrostem raty kredytowej, co jest spowodowane wy?szym oprocentowaniem kredytu z?otowego. Dla kredytu zaci?gni?tego w po?owie 2007 roku (czyli w szczycie hossy kredytowo-nieruchomo?ciowej), gdy frank kosztowa? ok. 2,30 z?, wzrost ten – w zale?no?ci od warunk?w danego banku – wynie?? dzi? mo?e nawet 70-90 procent. A z drugiej strony, jak pokazuje symulacja w tabeli poni?ej, mimo du?ych waha? kursu franka, wysoko?? raty pozostawa?a w miar? stabilna, a to dzi?ki spadkowi st?p procentowych w Szwajcarii i id?cemu za tym obni?eniu oprocentowania kredyt?w frankowych.