Kobiety za kierownicą autocystern w spółce Orlen Transport

Orlen Transport, spółka PKN Orlen, będąca największym w Polsce przewoźnikiem materiałów niebezpiecznych, ma nowych kierowców – dwie kobiety. Kolejne panie, które chciałyby zostać kierowcami, mogą zgłaszać się do spółki.

Są to Estera Klaszczyńska-Rozynek, która z wykształcenia jest kucharzem, i Marta Łochańska – z wykształceniem rolniczym.

Zestaw autocystern, którym kierują, przewozi około 32 tys. litrów paliwa i waży około 40 ton. Transportowane paliwa to olej napędowy, benzyna i biopaliwa.

“Panie zostały zatrudnione na takich samych warunkach, jak pozostali pracujący u nas kierowcy. Jedyna różnica to szatnia, ponieważ pracują w różnych miejscach, każda z pań ma ją na wyłączność” – wyjaśnił PAP Zaremba.

Podkreślił, iż trasy przewozowe, które pokonują autocysternami obie panie, planowane są przez dyspozytorów i nie różnią się od tras pozostałych kierowców. “W zależności od zaplanowanej pracy, średnia dzienna trasa przejazdu wynosi od 200 do 400 km” – dodał Zaremba.

Pani Estera i pani Marta posiadają prawo jazdy kat. C+E, pozwalające na prowadzenie samochodu ciężarowego z naczepą o wadze 40 ton. Przeszły szkolenie specjalistyczne ADR, dające uprawnienia do przewozu materiałów niebezpiecznych w cysternie, a także specjalistyczny kurs, uprawniający do napełniania i opróżniania zbiorników transportowych. W obu przypadkach musiały zdać egzamin, a w trakcie drugiego szkolenia – także praktyczny.

Obie panie, jak każdy zawodowy kierowca Orlen Transport, przeszły również standardowe, specjalistyczne badania lekarskie oraz badania psychotechniczne.

“Obowiązujące przepisy nie różnicują wymagań formalnych ze względu na płeć” – zaznaczył Zaremba. “Jesteśmy otwarci na dalsze zatrudnianie kobiet. Jeżeli zgłoszą się, będą podlegać jednolitym standardom rekrutacji” – dodał.

Zaremba podkreślił, że w Orlen Transport żadna z płci nie jest faworyzowana. “Każda osoba, ubiegająca się o zatrudnienie na stanowisku kierowcy, musi spełniać stawiane przez nas wymagania oraz posiadać odpowiednie dokumenty i uprawnienia. Jeśli warunki są spełnione, zawieramy umowę” – wyjaśnił.

Pani Estera i pani Marta po przepracowaniu czterech miesięcy bardzo dobrze oceniają swą nową pracę – kierowcy autocysterny. Ich szef ocenia: “Choć jest to praca wymagająca również wysiłku fizycznego, doskonale radzą sobie z zadaniami”.

“Jest dokładnie tak, jak sobie wymarzyłam. Ta praca sprawia mi naprawdę dużą frajdę. I choć niektórzy koledzy po fachu podchodzili do tego sceptycznie, teraz przyznają, że nie mieli racji” – mówi pani Marta. W wyborze swojego zawodu nie widzi nic niezwykłego, bo – jak przyznaje – od dziecka interesowała się wszelkimi mechanicznymi urządzeniami i pojazdami, a szczególnie cysternami.

“Może to zabrzmi naiwnie, ale ja naprawdę marzyłam właśnie o cysternie. Jednak nie byłam nigdy typową chłopczycą. Chodziłam w sukienkach i bawiłam się lalkami, a dziś spełniam się zarówno za kierownicą, jak i w kuchni, gotując dla męża i sześcioletniego synka” – opowiada pani Marta, której specjalnością są różnego rodzaju pierogi i gołąbki.

Po raz pierwszy na poważnie zetknęła się z mechaniką i budową pojazdów w szkole rolniczej. Do tej pory nie pracowała jako kierowca zawodowy, ale – jak przyznaje – zdarzało jej się prowadzić wywrotkę.

Pani Estera o wyborze zawodu kierowcy mówi tak: “Jako dziecko mieszkałam obok drogi, po której jeździły cysterny. Z zainteresowaniem obserwowałam je i marzyłam, żeby kiedyś zasiąść za kółkiem takiej wielkiej maszyny, w czym wspierali mnie mój tata oraz dwaj bracia, a wszyscy są zawodowymi kierowcami”.

Pani Estera przyznaje, że to dzięki rodzinie zdecydowała się na pracę kierowcy. “Mało tego, przekonałam do tego zawodu również mojego męża” – mówi z dumą. Autocysterna to nie pierwszy duży pojazd, którym kieruje zawodowo. Przed podjęciem pracy w Orlen Transport przez półtora roku pracowała jako kierowca TIR-a w transporcie międzynarodowym.

Jak wyjaśnił Zaremba, dzień pracy kierowcy Orlen Transportu rozpoczyna się od odebrania planu pracy przygotowanego przez dyspozytora, który odpowiada za harmonogram w danym regionie. Następnie kierowca dokonuje załadunku cysterny w bazie paliw – zawsze około 32 tys. litrów paliwa. Potem odbiera odpowiednie dokumenty dostawy i wyrusza w trasę, do miejsca lub kilku miejsc rozładunku. Najczęściej są to stacje paliw. Po rozładunku paliwa i rozliczeniu następuje powrót do bazy paliw i powtórny załadunek na kolejną dostawę. Jeśli pierwszy kurs jest długi, kierowca wraca do miejsca parkowania, składa dokumenty i rozlicza się z wykonanej pracy.

Orlen Transport posiada obecnie ponad 200 zestawów – ciągnik siodłowy i naczepa autocysterny, w tym kupione ostatnio nowoczesne ciągniki volvo FM, wyposażone m.in. w elektronicznie sterowany układ hamulcowy ABS-EBS, układ stabilizacji toru jazdy ESP i zautomatyzowany układ zmiany biegów I-Shift.